Czekamy na twojego pupila !
BLOG

Agresja to temat bardzo szeroki. Może być związana z hierarchią w stadzie,  macierzyństwem, bólem czy instynktem drapieżcy – to naturalny sposób wyznaczania granic, ale także zachowanie niezbędne do przetrwania gatunku. Problem z agresją rozpoczyna się wtedy, gdy nieproszona przekracza pewne granice, wchodzi do naszego domu i zaczyna ciążyć jak kula u nogi.  Rodzi frustracje, pretensje, a czasami nawet niechęć do własnego psa. W przypadku zachowań agresywnych, musimy być świadomi problemu i działać szybko. Dla lepszego nakreślenia tematu chcę przedstawić 4 typy agresji:

agresja

Agresja na tle dominacyjnym

Agresja ta najczęściej jest skierowana do członków rodziny lub do osób już przez psa poznanych. Sytuacje, które mogą wywołać ten typ agresji to przede wszystkim nadmierne przywiązanie do dóbr, inaczej zwane instynktem posiadania. Pies warczy, unosi wargi, kłapie zębami, a nawet potrafi ugryźć, tylko po to, żeby przekazać Nam wyraźny komunikat:
* MOJA klatka
* MÓJ właściciel
* MOJE zabawki
* MOJE jedzenie
* MOJE smakołyki (kości)
* TYLKO MOJE miejsce odpoczynku (np. kanapa)

Pies także może wyrazić swoje niezadowolenie, gdy wykonujemy przy nim szereg prostych czynności takich jak głaskanie po głowie, przytulanie, podnoszenie, odciąganie za obroże, czesanie, kąpiel czy nawet obcinanie pazurów. Często bagatelizujemy sygnały, które wysyła Nam już niesforny szczeniak podgryzając za ręce lub skacząc i jednym szarpnięciem ostrych ząbków rozrywając parę ulubionych  spodni. Musimy pamiętać, że agresja i złe zachowania rosną wraz ze szczenięciem i prawdopodobnie sama nie zniknie z dnia na dzień. Gdy młody pies wykazuje agresje przy jedzeniu, nie możemy bagatelizować problemu, tym bardziej gdy w domu posiadamy dzieci. Dziś może tylko warczeć przy misce. Jutro będzie już szczerzył zęby i cały drżał w obawie o jedzenie. Za tydzień już może Nas zaatakować nie dając wyraźnych sygnałów ostrzegawczych. Jeżeli czujemy, że pewne sprawy wymykają się spod kontroli warto zasięgnąć rady specjalisty. Agresja dominacyjna po części uwarunkowana jest genetycznie i związana jest ze zmiennym poziomem wydzielania serotoniny w organizmie Naszego psa. Niebagatelny wpływ na rozwój dominującego charakteru u psa ma także osobowość właściciela, ale także wiedza hodowcy, który rozmnaża psy i koryguje niewłaściwe zachowania wieku szczenięcego. Zatem znów jestem zmuszona użyć słów ” socjalizacja” i  „konsekwencja”, które w praktyce wcale nie wydają się takie proste w zastosowaniu.

 

Agresja na tle padaczkowym

Zwana często syndromem szaleństwa. To niekontrolowane przez psa i gwałtowne napady agresji z  całkiem błahego powodu.  Przed atakiem występuje wyraźna zmiana nastroju, objawiająca się pobudzeniem. Po ataku apatia, często związana z obsesyjnymi zachowaniami takimi jak wylizywanie czy polowanie na nieistniejące owady. Z tym typem agresji można spotkać się rzadko, ale całkowite wyleczenie zdarza się rzadko. W medycynie weterynaryjnej próbuje się pomóc takim psiakom za pomocą leków i czasami jest to jedyne wyjście by polepszyć komfort życia psa i Nas samych.

 

agresja

 

Agresja terytorialna skierowana do ludzi

Może mieć dwa podłoża. Jedno to podłoże lękowe, a drugie może wywoływać nadmierna pobudliwość. Ten typ agresji objawia się wrogą postawą, do ludzi obcych przekraczających próg Naszego domu, ogrodu czy samochodu (wyjątkiem dla mnie są psy pracujące-stróżujące, poprawnie socjalizowane). Szczególnie upodobały sobie ludzi umundurowanych np.listonoszy. Czemu tak jest? Zazwyczaj listonosz przynosi list czy przesyłkę, pies szczeka, szczerzy zęby, a listonosz odchodzi. Schemat myślenia psa jest mniej więcej taki: postraszyłem go i sobie poszedł – to działa! Pies utrwala schemat zachowań na tyle mocno, że z czasem może przerodzić się w to agresję obsesyjną. Często takie zachowania u psa mogą pogłębić pozbawienie odpowiedniej ilości ruchu lub zbyt mało bodźców zewnętrznych. Nasz psiak zaczyna reagować szczekaniem na wszystkie osoby, a nawet poruszające się obiekty np. samochody czy rowery. Nasz trawnik wygląda jakby przeszło przez niego stado dzików,  a sąsiad nie wytrzymuje od ciągłego szczekania. Niejednokrotnie może okazać się, że pies poza domem czy samochodem wykazuje reakcje lękowe. Na tego typu agresję należy reagować bardzo szybko i stale monitorować zachowanie Naszego psa.

 

agresja

 

Agresja na tle dominacyjnym skierowana do innych psów

Ujawnia się na spacerach, ale także miedzy psami mieszkającymi pod jednym dachem – tzw. „rywalizacja rodzeństwa”. Często opiera się na podnoszeniu przez samego właściciela statusu psa, który stoi niżej w hierarchii stada w danym momencie. Taki pies stale pocieszany, chroniony przez pana jest celem ataków pozostałych psów. Tak więc zbyt mocna ingerencja właściciela rodzi spory i prowadzi często do krwawych konfliktów. Jest to bardzo trudny temat dla właścicieli czworonogów, tym bardziej, że często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że ingerujemy w hierarchię sfory wspierając słabsze osobniki. Agresja skierowana do innych psów może mieć także podłoże lękowe. Często ma związek z traumatycznymi przeżyciami w wieku szczenięcym, np. pogryzieniami. Pies wtedy intensywnie się uczy i zapamiętuje, a nieprzyjemne sytuacje głęboko zapadają w psią pamięć. Przestraszony pies na początku może unikać kontaktu z innymi psami, ale potem gdy dorośnie może każdego napotkanego psa traktować jako potencjalnego wroga. Wszystkie zachowania podszyte lękiem są bardzo ciężkie do kontrolowania i jeszcze cięższe do całkowitego wyeliminowania. Wymaga to od właściciela zaangażowania i dużych pokładów cierpliwości.

 

Ugryź ten problem!

Bez względu na to z jakim typem agresji mamy do czynienia, nie bójmy się dochodzić czemu Nasz pies zachowuje się w ten sposób. Ważny jest też rodzaj problemu, z którym przyjdzie nam się zmierzyć. Dziś żyjemy w czasach gdzie tworzy się nowe standardy hodowli, dbając o poziom aktywności, wyszkolenia psa i jego żywienia. Bądźmy świadomi, obserwujmy Nasze psy. Nie zamiatajmy problemów związanych z agresją pod dywan. Wspierajmy pozycję lidera w stadzie, szanując tym samym psie prawa. Socjalizujmy Nasze psy, przewidujmy sytuacje, z którymi mogą mieć do czynienia w przyszłości. Walczmy o Nasze psy i nie wybierajmy najprostszych rozwiązań. Uważam, że agresja zawsze ma jakąś przyczynę. Często na pierwszy rzut oka może być słabo widoczna, dlatego może warto czasami poszukać przyczyn gdzie indziej, na przykład w Nas samych.

Źródło:
1. Dodman N., Pies, który kochał zbyt mocno, wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2006.

therios_myslenice
+48 695 937 228
therios@therios.eu

Realizacja: