Czekamy na twojego pupila !
BLOG

O kleszczach oraz ich zabójczym potencjale dużo się słyszy i jeszcze więcej mówi. Każdy z nas – przynajmniej w ogólnym zarysie – zdaje sobie sprawę, jakie choroby przenoszą i dlaczego są niebezpieczne.  Teoretycznie ten mały pajęczak sam w sobie nie jest w stanie wyrządzić większych szkód naszemu pupilowi, bo – poza miejscowym swędzeniem, dyskomfortem i możliwą reakcją nadwrażliwości w miejscu ukąszenia – nic poważniejszego się nie dzieje. Czy aby na pewno?

Berneńskie psy pasterskie

Rezerwuar groźnych chorób

Kleszcze stanowią rezerwuar bardzo groźnych chorób, których przebieg bywa bardzo zróżnicowany. W największym niebezpieczeństwie znajdują się między innymi Berneńskie Psy Pasterskie. Uważa się, że ich skłonności genetyczne, a także silna predyspozycja do występowania kłębuszkowego zapalenia nerek stanowią przysłowiowy „gwóźdź do trumny” w przypadku infekcji spowodowanej Borelią. Jak to się dzieje, że inne psy,  u których stwierdzono boreliozę, często nawet wraz z innymi chorobami, jak anaplazmozą czy babesziozą, mają większe szanse na przeżycie, a berneńczyki – nawet młode i silne, często przegrywają z chorobą? Jest parę teorii, tłumaczących ciężki przebieg choroby u tej rasy psów.

  • silna predyspozycja do zakażeń Borrelia burgdorferi. W badaniach przeprowadzonych z Szwajcarii stwierdzono, w grupie berneńczyków prawie 4-krotnie więcej psów uległo zakażeniu niż w grupie kontrolnej (inne rasy).
  • silna genetyczna predyspozycja do występowania kłębuszkowego zapalenia nerek. Rodzinną chorobę kłębuszków udokumentowano również u innych rasach, takich jak beagle, bull terriery, angielskie cocker spaniele, foxhoundy, dalmatyńczyki, pinczery, charty, rottweilery, samoyedy, czy teriery pszeniczne.Jednak to właśnie u berneńczyków choroba przyjmuje najcięższy przebieg, a rokowanie – właśnie ze względu na rasę – z reguły jest wątpliwe.

 

Mały, cichy zabójca

Nic więc dziwnego, że u przedstawicieli tej pięknej rasy tak często dochodzi do niewydolności nerek w przebiegu boreliozy. I to nie Borelia czy Anaplasma  jest najczęstszą przyczyną śmierci u tych psów. Ciężka niewydolność nerek w wyniku ich kłębuszkowego zapalenia, nie poddająca się leczeniu sprawia, że wielu właścicieli decyduje się na eutanazję swojego pupila. A wszystko właśnie przez jednego, niewielkiego pajęczaka.

Zobaczmy, co się dzieje w organizmie psa po ukąszeniu kleszcza. Krętki Borelii wprowadzone wraz ze śliną kleszcza, wnikają do ustroju. Pierwszą linię obrony organizmu stanowią neutrofile i makrofagi. Pod wpływem kontaktu leukocytów z patogenem, dochodzi do ich związania z krętkami, wydzielania wielu cytokin prozapalnych, które mają za zadanie aktywowanie  pozostałych komórek układu odpornościowego. Wszystko to prowadzi do wyzwolenia miejscowej reakcji zapalnej. Niestety agresywne krętki namnażają się intensywnie i przedostają do krwiobiegu. Teraz zaczyna się intensywna produkcja przeciwciał, skierowanych przeciwko krętkom Borelii. Immunoglobuliny te łączą się z bakteriami, wskutek czego dochodzi do powstania tzw. kompleksów immunologicznych. Organizm dąży w ten sposób do unieszkodliwienia patogenów, ale niestety sytuacja przybiera inny obrót.

Kleszcz

Gdy zaczynają się problemy

Otóż kompleksy immunologiczne mają olbrzymią tendencję do odkładania się w ścianach naczyń krwionośnych, zwłaszcza tych  małych, mikroskopijnych, występujących w błonach stawowych i kłębuszkach nerkowych. I od tego zaczynają się poważne problemy. Wiemy, że borelioza bardzo często atakuje stawy i z reguły z tym jest kojarzona. Jednak na uwagę – zwłaszcza w przypadku Berneńczyków – zasługuje również fakt, że kompleksy immunologiczne doprowadzają do kłębuszkowego zapalenia nerek, a w konsekwencji do ich niewydolności. Stąd też u tej rasy olbrzymi nacisk powinien być kładziony właśnie na ten aspekt choroby. Niestety, bardzo często zdarza się, że zakażeniu Borelią towarzyszy też anaplazmoza. To zasadniczo pogarsza rokowanie, w takich sytuacjach choroba najczęściej kończy się śmiercią. Dlatego bardzo ważna jest profilaktyka przeciwkleszczowa oraz częste badania, przeprowadzane u osobników tej rasy.

Jak można zminimalizować ryzyko zakażenia boreliozą?

  1. Całoroczna profilaktyka przeciw kleszczowa. Zwierzak powinien być zabezpieczony przeciwko kleszczom przez cały rok, niezależnie od tego, czy akurat jest na nie sezon, czy nie. Zdarza się, że w lutym przychodzą pacjenci, u których znajduje się wkręconego kleszcza. W lecie, aż do późnej jesieni, powinno się nawet stosować podwójną ochronę (czyli np. krople + obroża).
  2. Regularne przeglądanie sierści w poszukiwaniu kleszczy.
  3. Regularne badania moczu u psów rasy Berneński Pies Pasterski, nawet co 3 miesiące. Każdy nieprawidłowy wynik badania (zwłaszcza pojawienie się białka w moczu) powinno skłonić lekarza do przeprowadzenia diagnostyki w kierunku chorób odkleszczowych.
  4. Raz na pół roku (a już na pewno po sezonie kleszczowym) wykonanie badania w kierunku boreliozy.
  5. Szczepienia profilaktyczne przeciwko boreliozie .
  6. Regularne badania przeglądowe krwi (morfologia, biochemia) – wykonywane minimum raz w roku, a najlepiej raz na pół roku.

test na choroby odkleszczowe

Pamiętajmy, ze każda choroba wcześnie wykryta zasadniczo polepsza rokowanie i daje nam większe szanse na wygraną. Nawet, jeśli u psa nie ma kompletnie żadnych symptomów, pupil wydaje się być całkowicie zdrowy i szczęśliwy, nie oznacza to, że nie jest już nosicielem krętków. Nie czekajmy, aż będzie za późno. Niestety, w wielu przypadkach nie udaje się uratować zwierzęcia, zwłaszcza, jeśli boreliozie towarzyszy anaplazmoza. Choroba rozpoznawana jest zwykle w momencie, gdy doszło już do nieodwracalnego uszkodzenia nerek . Początkowo mogło nie być objawów klinicznych, a gdy już się one pojawiły, szanse naszego psa są już znikome. Dlatego też badania ukierunkowane na choroby odkleszczowe powinny być złotym standardem w diagnostyce screeningowej u Berneńskich Psów Pasterskich. To może uratować im życie.

therios_myslenice
+48 695 937 228
therios@therios.eu

Realizacja: