Czekamy na twojego pupila !
BLOG

Chłoniak jest nowotworem bardzo popularnym u psów i kotów. U kotów najczęściej spotykanym w Polsce podłożem jest wirusowa białaczka kotów. U psów statystycznie dominują duże psy rasowe, takie jak owczarki niemieckie, berneńskie psy pasterskie, boksery, rottweilery, retrievery. Ale tak naprawdę chłoniak może zaatakować każdego psa/kota.

Walka z chłoniakiem

O objawach, diagnostyce i leczeniu chłoniaka dużo jest informacji w internecie, czasopismach i książkach. Powszechnie dostępne są schematy leczenia, nie ma też większych problemów ze zdobyciem najczęściej stosowanych do leczenia preparatów. Jednak jest jedno ALE: chłoniak jest chorobą dynamiczną, która żyje własnym życiem. Walka jest równie zaciekła z obu stron – nowotwór stara się przełamać działanie leków, a lekarze muszą nadążyć za pomysłowym „obcym”.

Teo - chłoniak

Powiększone węzły chłonne przy chłoniaku.

Drugim problemem są objawy uboczne leczenia. U większości pacjentów jakieś większe lub mniejsze objawy się pojawiają. Pół biedy, jak jest to przejściowa biegunka, czy jednorazowe wymioty. Od czasu do czasu trafia się pacjent, u którego reakcja na leki ma bardzo dramatyczny przebieg. Wielu lekarzy, którzy nie mają doświadczenia w leczeniu onkologicznym, rozkłada ręce i zaleca eutanazję. Czasami rzeczywiście jest takie wskazanie. Ale częściej intensywne leczenie prowadzi do szybkiego ustąpienia objawów. Potem konieczne jest zweryfikowanie leczenia, czy nawet jego indywidualizacja.

Indywidualizacja leczenia

Bywają też pacjenci, u których nie można zastosować żadnego z popularnych leków. Czasami wynika to z nasilenia objawów ubocznych, a czasami decyzję o rezygnacji ze stosowania toksycznych leków podejmują właściciele. Taką decyzję należy uszanować. Właścicielom moich pacjentów powtarzam, że w onkologii weterynaryjnej nie ma złych decyzji. Są po prostu DECYZJE. Ja nie osądzam. Staram się doradzić jak najlepszą opcję postępowania, ale też szanuję każdą decyzję właścicieli. W takich sytuacjach zawsze jest jakiś plan „B” – nasi pacjenci nie zostają bez opieki. Bo zawsze można zastosować leki poprawiające komfort, czy zmniejszające objawy spowodowane przez sam nowotwór. Czasami pomagamy podjąć decyzję o pożegnaniu, wtedy właściciel też nie zostaje pozostawiony sam sobie.

Historia Teo – pierwsze wizyty, pierwsze tygodnie leczenia

Teo ma 4 lata, jest uroczym średniej wielkości wielorasowcem. Objawy choroby pojawiły się u niego w marcu 2018 roku. Lekarze stwierdzili guzkowaty rozrost błony śluzowej prostnicy. Guzki zostały usunięte i wysłane do badania histopatologicznego, które nie dało jednoznacznego wyniku, jedynie podejrzenie raka jelita grubego lub chłoniaka. Wprowadzone zostało leczenie sterydami. Efekt leczenia był początkowo zadowalający, ale objawy wróciły, a guzki odrosły. Lekarze skierowali Teo do THERIOSa na konsultację.

Teo - chłoniak

Teo trafił do mnie w maju 2018. Badaniem rektalnym (przez prostnicę) stwierdziłam bardzo zmienioną błonę śluzową, która była cała usiana zlewającymi się guzami. W kale widoczna była przetrawiona krew. Badanie USG wykazało powiększenie węzłów chłonnych krezkowych. Konsultacja marcowych preparatów u patologa współpracującego z PW THERIOS wykazała duże prawdopodobieństwo chłoniaka T-komórkowego, dlatego podjęłam decyzję o wprowadzeniu schematu leczenia chłoniaka COP.

Teo – zaczynają się problemy

Przez pierwsze 6 tygodni leczenia wszystko było w najlepszym porządku – guzki zniknęły, a Teo czuł się całkiem nieźle. Załamanie nastąpiło w lipcu – rozwinęło się ostre zapalenie trzustki i niewydolność wątroby, z wymiotami, bolesnością brzucha i silnym osłabieniem. Teo został poddany intensywnemu leczenia, z przetoczeniem świeżo mrożonego osocza, antybiotykami i kroplówkami. Po ustabilizowaniu stanu naszego pacjenta konieczna była decyzja CO DALEJ? Czy kontynuujemy leczenie, ryzykując nawrót groźnych dla życia objawów, czy rezygnujemy z leczenia, ryzykując wznowę chłoniaka? Wspólnie z właścicielem wybraliśmy opcję pośrednią – zastosowanie leków znacznie łagodniejszych, które wprawdzie mogą nie być wystarczająco skuteczne, ale ze względu na dobre działanie u niektórych pacjentów z chłoniakiem warto spróbować.

Teo - chłoniak

Dalsze losy Teo

Ostatnia kontrola u Teo miała miejsce 17 października 2018 roku, czyli prawie 5 miesięcy od rozpoczęcia leczenia w THERIOSie, 7 miesięcy od pierwszej wizyty. Pacjent leczony jest chlorambucilem i prednizolonem, śluzówka prostnicy jest gładka, bez żadnych guzków. Zapalenie trzustki utrzymuje się, ale jest to od 2 miesięcy zapalenie bezobjawowe, które trzymane jest w ryzach dietą niskotłuszczową i suplementami. Teo wykorzystał swoją szansę – decyzje, które podjęliśmy wspólnie z właścicielem były dobre.

Teo - chłoniak

therios_myslenice
+48 695 937 228
therios@therios.eu

Realizacja: