Czekamy na twojego pupila !
BLOG
Ciekawe informacje
Przypadki miesiąca
test
Wrzesień - Październik 2011 - część II
Doktor Jacek Ingarden operuje zwichniętą łapę Asterka. Doktor Jacek Ingarden operuje zwichniętą łapę Asterka. Doktor Jacek Ingarden w asyście Janusza Mazura operuje zwichniętą łapę Asterka. 2-letni Dżeki dzień po resekcji części jelita z powodu ciała obcego Dżeki w czasie rekonwalescencji zaprzyjaźnia się z Błażejem Pasożyt skóry Listrophorus gibbus u królika Fubiego. Pasożyt skóry Cheyletiella u królika Fubiego Kasia dzień po operacji zespolenia wrotno-obocznego zajada swój pierwszy posiłek Laki: szczeniak z zarośniętym napletkiem Laki: szczeniak z zarośniętym napletkiem. Widoczna kropelka moczu Uczestnicy kursu usg organizowanego przez PW Therios analizują Dr Jacek Ingarden w licznej asyście operuje Lakiego. Szczęśliwy Laki na wizycie kontrolnej (z dr Justyną) Zwichnięcie w stawie skokowym u wielorasowego Asterka Doktor Jacek Ingarden w asyście Janusza Mazura operuje zwichniętą łapę Asterka.

Najciekawsze przypadki z września i października 2011 – inne choroby.

  • Szczeniaki yorkshire biewer.
    Pojawiły się u nas na standardową profilaktykę dwa słodkie szczeniaki nowej rasy: yorkshire biewer. Wyglądaja jak yorki, tyle, że są łaciate… Rasa nie jest jeszcze uznana przez FCI, ale pewnie to tylko kwestia czasu. Więcej informacji tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Yorkshire_biewer
  • Tina, 9-letnia owczarzyca z kulawizną na tylną łapę.
    Przyczyną kulawizny okazała się zaawansowana dysplazja bioder. Tina poczuła się lepiej po lekach niesterydowych przeciwzapalnych i serii zastrzyków z protektorów chrząstek stawowych. Problemy ze stawami biodrowymi zdiagnozowaliśmy też u 5-letniej Axy (też owczarek niemiecki) i 1,5-rocznej Lenki (labrador). Była też dysplazja stawu łokciowego u 2-letniego labradora i 3-letniego owczarka niemieckiego oraz zerwanie więzadła krzyżowego z wypadaniem rzepki u 9-letniego yorka.
  • Leon, 5-letni dog de Bordeaux z dysplazją stawów biodrowych i łokciowych.
    Trafił do nas z powodu wodobrzusza i niewydolności wątroby. Przyczyną gromadzenia się płynu była niewydolność serca spowodowana krwawieniem do worka osierdziowego. Z brzucha ściągnęliśmy prawie 3 litry zmodyfikowanego przesięku, z worka osierdziowego pół szklanki krwi. Leon po naszych zabiegach odżył, ale został skierowany na dalszą diagnostykę do Wrocławia http://www.vetmr.pl/: tomografia komputerowa wykazała rozwarstwienie ściany aorty, które było przyczyną krwi w worku osierdziowym.
  • 8-letnia kocica , u której po tabletkach antykoncepcyjnych rozwinęło się ropomacicze. Macicę usunęliśmy, kotka szybko wróciła do zdrowia.
  • Maszka, 13-letnia owczarzyca od jakiegoś czasu czuła się „niewyraźnie”, wszyscy myśleli, że się starzeje. Badania nie wykazały zmian, chociaż suczka pokazywała, że coś jej dolega. Przyczyną okazała się mała, gumowa piłeczka, którą Maszka zwymiotowała w domu 😉
  • Na zdjęcie szwów przyjechał Laki, kilkumiesięczny kundelek zabrany pijakom w parku. Trafił do nas z powodu utrudnionego siusiania: Laki oddawał mocz z wielkim trudem, po kropelce (zdjęcie 1, 2 oraz 3 w naszej galerii). Przyczyną był zarośnięty napletek. Doktor Jacek zrobił zabieg plastyczny, dzięki któremu Laki według właściciela: „nareszcie sika jak z kranu” (zdjęcie 4 i 5) 🙂
  • Ciała obce w przewodzie pokarmowym.
    Usunięcie kamienia z jelit 4-letniego labradora oraz endoskopowe usunięcie kości z kurczaka z przełyku 2-letniej yorczycy. Dużo poważniejszy problem wystąpił u Dżekiego, 4-letniego owczarka niemieckiego, u którego zabawka przebywała w jelitach zbyt długo, doprowadzając do rozległej martwicy. Doktor Jacek Ingarden musiał usunąć 25 cm jelita. Dżeki po 9 dniach leczenia szpitalnego w PW THERIOS wrócił na dalszą rekonwalescencję do domu (zdjęcie 6 i 7 w galerii). Wiadomość z ostatniej chwili: Dżeki czuje się świetnie, nie ma żadnych problemów trawiennych 🙂
  • Usunięcie zmienionej nerki u 9-letniego berneńczyka(wcześniej chorował na boreliozę i anaplazmozę).
  • W Przychodni THERIOS wykonujemy wczesną diagnostykę dysplazji bioder u psów.Badać można szczenięta od 3 miesiąca. Wcześnie rozpoznane skłonności do dysplazji dają możliwość wykonania mało inwazyjnego zabiegu, tzw. symphysiodesis, który można wykonać u szczeniąt pomiędzy 3 a 4 miesiącem życia. We wrześniu wykonaliśmy taki zabieg u 4-miesięcznego labradorka, dwóch suczek berneńskiego psa pasterskiego i nowofunlanda.
  • U Mati, 6-letniej sznaucerki miniaturowej, rozpoznaliśmy kamicę pęcherza moczowego.
    Doktor Ingarden usunął kamienie. Badanie w Idexx wykazało 100% szczawianów wapnia (tzw „oksalaty”). Mati musiała przejść na specjalna dietę, która ma na celu zapobieganiu nawrotom problemu.
  • „Listrophorus gibbus”, brzmi jak czarodziejskie zaklęcie, prawda? A to nazwa pasożyta skórnego, którego dr Maja Ingarden znalazła na furczącym i drapiącym się króliku Fubim (zdjęcie 8)… Fubiś miał jeszcze na skórze dobrze nam znaną Cheyletiellę (zdjęcie 9). Kropelki z moksydektyną „naprawiły” królika 😉
  • Sezon cieczek spowodował zwiększoną ilość urazów u uciekających z domu psiaków.Pacjentów ortopedycznych były wyraźnie więcej niż w innych miesiącach. Jednym z nich był Asterskierowany do nas przez zaprzyjaźniona lekarkę z Nowego Targu, u którego doszło docałkowitego zwichnięcia w stawie skokowym z zerwaniem więzadeł i rozerwaniem torebki stawowej (zdjęcie 10 w galerii). Dr Jacek Ingarden zastosował autorską metodę stabilizacji stawu (zdjęcie 11, 12 i 13). Ze względu na duże uszkodzenie wszystkich tkanek (twardych i miękkich) rekonwalescencja będzie trwała długo, ale jest szansa na całkowite odzyskanie sprawności chorej łapki. Z kolei 5-letni Rolex ucieczkę z domu przypłacił utratą łapki. Uszkodzenia były tak duże, że łapa nie nadawała się do składania (zdjęcie 14 w galerii).
  • 10-letnia Roksana trafiła do PW Therios z powodu trwających od 24 godzin bólów porodowych.
    Drogą cesarskiego cięcia urodziła 3 szczenięta, z których jedno nie przeżyło 🙁 7 żywych szczeniąt urodziła przy pomocy cesarki buldożyca Bambulka 🙂
  • U 1,5-rocznego Toniego zdiagnozowaliśmy parwowirozę.
    Jak widać, nie tylko kilkutygodniowe szczenięta chorują na tę groźną wirusową chorobę i również psy dorosłe wymagają szczepień przeciwko chorobom zakaźnym. Leczenie pomogło, Toni czuje się doskonale.
  • Tradycyjnie zamieszczam sprawozdanie pacjentów z chorobami odkleszczowymizdiagnozowanymi w Przychodni Weterynaryjnej THERIOS. 2-letnia Toja trafiła na konsultację onkologiczną do dr Mai Ingarden z podejrzeniem chłoniaka. Przyczyną powiększenia węzłów chłonnych była anaplazmoza. U Tamiśki rozpoznaliśmy boreliozę. Luna, Nora, Lucy, Kronos i Teodor „złapały” anaplazmozę. Był też stafik z Zakopanego i owczarzyca z Myślenic z…babeszjozą (!).
  • W ostatnim czasie zanotowaliśmy wśród naszych pacjentów wyraźny wzrost liczby cavalierów (cavalier king charles spaniele) i kingów (king charles spaniele). U przedstawicieli tych ras stwierdziliśmy suche zapalenie rogówki, w kilku przypadkach choroby zastawki dwudzielnej serca oraz niewydolność wątroby.
  • Trafił do nas kolejny gończy polski z niedomykalnością zastawek oraz dodatkowo z nietrzymaniem moczu po sterylizacji. Sunia na razie nie wymaga agresywnego leczenia kardiologicznego, a nietrzymanie moczu zostało opanowane farmakologicznie 🙂
  • Końcówka sezonu alergicznego przyniosła wysyp pacjentów dermatologicznych. Jest wśród nich Luna, u której wystąpiła rzadka reakcja skórna w postaci zapalenia naczyń krwionośnych skóry (potwierdzone badanie histopatologicznym skóry) oraz kilka psów z atopowym zapaleniem skóry (potwierdzone testami alergicznymi). Kilka psiaków będziemy odczulać, m.in. buldożkę Medi.

    UWAGA! W Przychodni Weterynaryjnej THERIOS wykonujemy pełną diagnostykę alergiczną (testy alergiczne z krwi) oraz stosujemy najbezpieczniejszą metodę leczenia atopii, czyli odczulanie. Leki sterydowe stosujemy w ostateczności!

  • Nora, 10-letnia sunia, została skierowana z jednej z krakowskich klinik na konsultację hematologiczną do dr Mai Ingarden. U suczki występowała znaczna niedokrwistość (3,5 miliona erytrocytów w mikrolitrze krwi). Inne objawy to problemy z oddychaniem (charczenia i dławienie), wilczy apetyt, problemy ze skórą i jelitami, nadwaga i osłabienie. Przyczyną problemów okazała się zaawansowana niedoczynność tarczycy, zbyt długie podniebienie miękkie (być może w wyniku zaburzeń hormonalnych) oraz… anaplazmoza. Obecnie suczka jest leczona hormonalnie i czuje się znacznie lepiej, ale wymaga stałych kontroli.
  • Hubert, 12-letni beagle, zaczął znowu skarżyć się na prostatę. Po kolejnym ropnym zapaleniu prostaty zadecydowaliśmy o wszyciu gąbki gentamycynowej, która (miejmy nadzieję) powstrzyma rozwój bakterii.
  • Perełka, 7-letnia jamniczka trafiła do nas z „porażeniem jamniczym”. Suczkę skierowaliśmy na rezonans i ewentualny zabieg do Wrocławia http://www.vetmr.pl/. Dr Dariusz Niedzielski wykonałhemilaminektomię (operację usunięcia wypadniętego dysku). Perełka szybko wróciła do wcześniejszej aktywności, jednak uszkodzenie rdzenia kręgowego doprowadziło do problemów z oddawaniem moczu i wtórnego bakteryjnego zapalenia pęcherza moczowego. Konieczna będzie długotrwałe leczenie antybiotykami i regularne kontrole.
  • Gienia, 9-letnia kotka z cukrzycą, zaczęła mieć problemy ze skórą. Pacjentka wcześniej prowadzona przez doktor Kasię trafiła teraz pod opiekę dr Mai Ingarden. Dr Maja pobrała wycinki skóry do badania histopatologicznego. Wyniki wskazują na nowotwór trzustki lub nadczynność kory nadnerczy. Konieczna będzie dalsza diagnostyka, m.in. test hamowania deksametazonem i oznaczenie kocich enzymów trzustkowych (fPLI) oraz dokładne badanie usg.
  • W październiku wykonaliśmy u nas operację zamknięcia zespolenia wrotno-obocznego u 4-miesięcznego maltańczyka, Kasi. Chorobę rozpoznali zaprzyjaźnieni lekarze z Wieliczki i skierowali pacjentkę do Przychodni Weterynaryjnej THERIOS. Trzy dni po zabiegu Kasia czuła się już znacznie lepiej, po 9 dniach została wypisana do domu w stanie doskonałym (fot. 15 w galerii) 🙂
  • Dr Maja Ingarden zajmująca się w PW THERIOS hematologią, rozpoznała na podstawie rozmazu krwi… zbyt długie podniebienie miękkie u pekińczycy z Warszawy 🙂 Przyczyna konsultacji krwi: zasłabnięcie miesiąc wcześniej i od tego czasu utrzymująca się we krwi zwiększona liczba młodocianych krwinek czerwonych, erytroblastów. Wizyta z suczką miesiąc później potwierdziła rozpoznanie 🙂
  • Rzadko wspominamy o naszych pacjentach okulistycznych, jednak są naszymi gośćmi równie często, jak psy i koty z innymi problemami. W październiku dr Jacek Ingarden wykonał kilka zabiegów na powiekach, m.in. plastykę powiek u rocznego owczarka środkowoazjatyckiego.
Wrzesień - Październik 2011 - część I
Zmiany na obu łapach u suczki z chłoniakiem leczonej chemią. Podejrzewamy reakcję alergiczną lub mutację genu MDR1. Kufel dzień po zabiegu amputacji łapy. [ 1 / 8 Kufel kilka dni po zabiegu samodzielnie maszeruje po płytkach :-) Ropiejące guzy chłoniakowe pokrywały całe ciało berneńczyka Rico. Kości żuchwy zajęte przez złośliwy nowotwór (szkliwiak). Zdjęcie wykonane w Klinice Weterynaryjnej ARKA w Krakowie. Szkliwiak: zmiana na dziąśle. Doktor Jacek Ingarden usuwa żuchwę z nowotworem.

Najciekawsze przypadki z września i października 2011 – nowotwory i choroby immunologiczne.

  • Kufel, 6-letni bernardyn.
    Trafił do nas z powodu długotrwałej kulawizny i podejrzenia nowotworu kości w przedniej łapie. Badanie histopatologiczne niestety potwierdziło najgorsze – mięsaka kości… Postępowanie w takich przypadkach jest radykalne: amputacja łapy i potem chemia. Właściciele mieli wątpliwości, czy 65-kilogramowy pies będzie mógł chodzić na trzech łapach? Na zabieg zdecydowali się dopiero po miesiącu. Kufel już dzień po zabiegu „kicał” na trzech wielkich łapach, teraz szaleje ja za dawnych czasów (Zdjęcie pierwsze i drugie w naszej galerii). Dostał już dwie dawki chemii, którą znosi bardzo dobrze, jeszcze dwie sesje i potem tylko kontrole. Jest jednym z naszych „psich” bohaterów na facebooku :-)Smutna wiadomość z ostatniej chwili: Kufel nie doczekał trzeciej, przedostatniej dawki leków. Z nastaniem chłodniejszych dni pojawiła się silna duszność i zanim lekarz prowadzący zdążył pomóc, Kufel umarł… Przypuszczalnie zapalenie płuc lub przerzuty nowotworu…
  • Wieści od pacjentów „chłoniakowych”.
    Pożegnaliśmy Moresa, naszego ulubieńca. Zabił go najgorszy z chłoniaków, T-komórkowy. Nasze leczenie przedłużyło mu życie o 3 miesiące… Odszedł również 15-letni dziadek Brunio i 9-letniNatan. U Natana z chłoniakiem wprawdzie wygraliśmy, ale psiakowi dał radę rozsiany rak prostaty i kardiomiopatia. U naszego „weterana” Oskara (trzeci rok walki z chłoniakiem) są wzloty i upadki: kolejny nawrót, kolejny zestaw leków i kolejne wycofanie objawów… Mamy też dwa nowe stafiki na chemioterapii. Na jednorazowej konsultacji u dr Mai Ingarden był 4-letni berneńczyk Rico z paskudnymi guzami chłoniakowymi na całym ciele i niewydolnością nerek (zdjęcie trzecie w naszej galerii). Rico ze względu na bardzo zły stan ogólny został poddany eutanazji dzień później u lekarza prowadzącego. Nową pacjentką z chłoniakiem jest Bella, 10-letnia belgijka. Pierwsze podanie leków zniosła przyzwoicie, niestety po drugim wystąpiła reakcja alergiczna na Vincristynę, którą suczka ledwo przeżyła (zdjęcie 4). Konieczne było ustalenie innego programu leczenia, miejmy nadzieję, że równie skutecznego. Pozostałe psiaki, m.in. Tosia, Bazyl i Teodor są stabilne. Chociaż Teodor „zaliczył” nieprzyjemną przygodę, bo… usiadł w palącym się ognisku i wypalił sobie w pośladku dziurę 🙁 Z kolei u Bazyla przyplątało się zapalenie ucha i tak trzepał głową, że na małżowinie powstał ogromny krwiak. Konieczny był zabieg. Ucho po wyszyciu krwiaka wygląda jak nowe 🙂
  • Do złośliwych nowotworów krwi oprócz chłoniaków zalicza się też białaczki.
    Jednak rozpoznanie białaczki nie jest równoznaczne z wyrokiem dla pacjenta. Na przykład białaczki przewlekłe limfocytarne często daje się kontrolować lekami przez wiele miesięcy, a nawet lat. Z takim problemem trafił do nas 9-letni Lord. Leukocyty były tak wysokie, że nasz analizator nie był w stanie ich policzyć. Ich ilość na podstawie rozmazu krwi została przez dr Maję Ingarden oszacowana na około 180 tysięcy w mikrolitrze! Z tego ponad 95% stanowiły małe limfocyty. Lord dostaje na razie Leukeran i Encortolon, po 4 tygodniach skontrolujemy krew i zadecydujemy o dalszym planie leczenia.
  • Tiamat, 7-letnia seterka.
    Wykonaliśmy u niej zabieg usunięcia żuchwy (nowotwór złośliwy: szkliwiak) wróciła do nas po miesiącu z powodu ostrego rozszerzenia żołądka (fot. 5, 6, 7 i 8 w naszej galerii) . Doktor Ingarden „przyszył” żołądek do ściany brzucha, żeby zapobiec jego skręceniu. Tiamat szybko doszła do siebie i kolejne kontrole nie wykazały jakichkolwiek problemów. Zadziwiające jest to, że sunia bawi się piłeczką (nikt nie wie jak, ale nosi ją w pysku ;-)) i doskonale radzi sobie z suchą karmą 🙂
  • Ponya, 12-letnia akita.
    Udało się nam ustabilizować Ponyę, 12-letnią akitę z wyspiakiem, nowotworem trzustki produkującym insulinę. W leczeniu stosujemy prednizolon i diazoksyd, leki, które nie „leczą”, ale likwidują skutki działania nowotworu. O wyspiaka podejrzewamy też naszego wieloletniego pacjenta, Oskara.
  • Thor, briard z niedokrwistością autoimmunologiczną.
    Thor czuje się bardzo dobrze. Jednak już wiemy, że będzie musiał dostawać leki do końca życia, bo nawet próba niewielkiego zmniejszenia dawki spowodowała spadek erytrocytów.
  • Berda i Agent.W październiku trafiła do nas rodzina terierów irlandzkich z Czech: Berda i Agent. Berda z powodu silnej niedokrwistości, Agent z powodu zdiagnozowanej jakiś czas wcześniej białaczki. Przyczyną niedokrwistości u Berdy był krwawiący guz ściany żołądka (rozpoznanie HP: plazmocytoma). U Agenta poza powiększonymi węzłami chłonnymi dr Ingarden stwierdził w badaniu 3-cm guza śledziony. Dalsze leczenie przeprowadzone zostało w jednej z czeskich klinik. Na razie psiaki czują się bardzo dobrze 🙂
  • Jesień przyniosła też wysyp złośliwych nowotworów nosa i jamy ustnej, m.in. u 11-letniegoSpajka i 7-letniej Beti.(raki płaskonabłonkowe) oraz 8-letniego Killera (złośliwy bezbarwnikowy czerniak). Niestety u wszystkich trzech psiaków zmiany były już tak zaawansowane, że mogliśmy zastosować jedynie leczenie paliatywne.
Maj 2011
Ropień na gruczole sutkowym Sary Fot. 2. Sara z doktor Asią (stażystką PW THERIOS) w czasie wizyty kontrolnej Fot. 3: Operacja skrócenia podniebienia miękkiego i plastyki skrzydełek nosowych u Duszki Fot. 4: Zadowolona Duszka na wizycie kontrolnej  Wyleczony Boogie :-)  Przystojny Dziadek - Fart przed randką  Szczeniaki rasy gończy polski: tego życzymy Fartowi i jego dziewczynie :-)

Najciekawsze przypadki z maja 2011.

  • Banan bullterier 5 lat
    Banan jest „odczulonym” alergikiem. W czasie podawania roztworów odczulających skóra była zdrowa, jak leki się skończyły problem wrócił. Powtórzyliśmy badanie w kierunku alergenów wewnętrznych: stwierdzliśmy alergię m.in. na skórożarłoczka i rozkruszka. Teraz Banana czeka kolejna seria odczulania. Ale dzięki zastosowanemu przez nas leczeniu przyczynowemu nie są konieczne leki obciążające organizm, jak np. antybiotyki, sterydy, czy cyklosporyna.
  • Sara, owczarek niemiecki, 2 lata
    To była pierwsza ciąża Sary. Szczeniaki urodziły się w budzie, a niedoświadczona suczka nie wiedziała, co się z nią dzieje. Z pięciu szczeniąt przeżyły dwa, a w końcu został tylko jeden. Do Theriosa Sara trafiła z paskudnym zapaleniem gruczołu sutkowego. Badanie krwi potwierdziło silne zapalenie (leukocyty ponad 35 tys.!). Po kilku dniach leczenia suczka poczuła się znacznie lepiej, ale na gruczole powstał się wielki ropień i martwica otaczającej skóry (fot. 1 i 2). Konieczny był zabieg, w czasie którego doktor Jacek Ingarden usunął martwicową tkankę gruczołu i wysterylizował sunię. Obecnie Sara całkowicie wróciła do zdrowia i opiekuje się coraz bardziej dokazującym maluchem.
  • Tina, wielorasowa suczka, 1 rok
    Tina została ukąszona przez żmiję kilka godzin wcześniej. Przyjechała do nas z silnym obrzękiem głowy i szyi. Właściciele nie zdecydowali się na podanie surowicy przeciwko jadowi żmii, ze względu na jej duży koszt. Leczenie objawowe nie przyniosło efektu i następnego dnia Tina odeszła za tęczowy most…
  • Duńczyk, 10-letni owczarek niemiecki
    Właściciele zauważyli od kilku dni pogorszenie samopoczucia. Pies dostawał leki, które nie przyniosły poprawy, więc trafił do Theriosa. Już do samego początku rzucały się w oczy objawy ze strony układu oddechowego: Duńczyk miał ciężki i przyspieszony oddech. Do tego doktor Jacek Ingarden stwierdził zmiany nowotworowe w jądrach i usiane guzami płuca. Ze względu na bardzo zaawansowaną chorobę i zły stan psa, właściciele zdecydowali się na eutanazję.

Pierwsze dni upałów przyniosły ze sobą falę problemów oddechowych, dotyczących głównie ras krótkonosych i posiadających nadmierną ilość skóry.

  • Jednym z przykładów jest Duszka, 4-miesięczna shar-peika.
    Duszka od kilku dni miała problemy „gastryczne”, czyli wymiotowała, miała okresowo luźniejszą kupę. Lekarze podejrzewali ciało obce w jelitach, podawane były leki rozkurczowe i wzmacniające. Leczenie nie przyniosło efektu, a objawy coraz bardziej się nasilały. Dołączyło się dławienie i zasłabnięcia. Badania krwi wykazały stan zapalny, jednak w rozmazie dominowały neutrofile segmentowane, co wskazuje na silny „stres”. Również podwyższona glukoza potwierdziła chorobę silnie „stresującą” organizm. Rozwiązanie okazało się proste: Duszka miała zbyt długie podniebienie miękkie i zbyt wąskie skrzydełka nosowe, które nie pozwalały jej swobodnie oddychać, a upały doprowadziły do dodatkowych zaburzeń, czyli silnego niedotlenienia i zaburzeń w oddawaniu nadmiaru ciepła. Zabieg skrócenia podniebienia wykonany w bezpiecznej narkozie wziewnej rozwiązał problem i teraz Duszka już nie boi się upałów i nawet przestała w nocy straszliwie chrapać (fot. 3 i 4) 🙂
  • Podobnym przykładem jest Bruno, 5-letni bokser.
    Bruno zawsze był wesołym „świrem”, ale od zeszłego roku zaczął fatalnie znosić upały. W tym czasie bardzo się postarzał. Zaczął ostrożnie chodzić i stracił swoją szaloną radość. Rok wcześniej zdarzyły mu się zasłabnięcia, które były wiązane ze „słabym sercem”. Ten rok przyniósł jeszcze bardziej nasilone objawy: Bruno na pierwsze upalne dni zareagował udarem cieplnym, który ledwo przeżył. W PW THERIOS stwierdzono nieprawdopodobnie długie podniebienie miękkie, które uniemożliwiało Brunowi prawidłowe oddychanie, a przez to prawidłowe usuwanie z organizmu nadmiaru ciepła. Otwory nosowe również bardzo wąskie. Doktor Jacek Ingarden skrócił podniebienie miękkie i wykonał plastykę skrzydełek nosowych. Jednak obrzęk pooperacyjny doprowadził do kolejnego udaru, który miał miejsce już po powrocie do domu. Bruno ponownie trafił do PW THERIOS i pozostał pod obserwacją szpitalną na następną dobę. Kolejne kontrole wykazały całkowity powrót pacjenta do zdrowia.

Ciepłe wiosenne dni przyniosły też kolejną plagę: kleszczy, oraz związane z nimi choroby odkleszczowe.

  • Dwa przypadki, o których chciałabym opowiedzieć to Bajkał, 7-letni sznaucer olbrzym orazBoogie, roczny pudel. Bajkał od 2 miesięcy zrobił się osowiały i mniej chętny do zabawy, czasami kaszlał, pogorszyła się jakość okrywy włosowej. Podejrzewana była niedoczynność tarczycy lub choroba serca. Badania krwi wykonane w PW THERIOS wykazały neutrofilię, eozynofilię i małopłytkowość oraz podwyższenie enzymów wątrobowych. Boogie też był podejrzany o chorobę serca, jednak badanie echokardiograficzne ją wykluczyło. Był wesoły i aktywny, ale jakby trochę spokojniejszy. Raz zdarzyło mu się zasłabnąć w czasie biegania po lesie za końmi. Badanie krwi wykazało nieznaczną małopłytkowość i eozynofilię oraz niewielki wzrost parametrów wątrobowych i nerkowych. Oba psy trafiły do nas tego samego dnia i u obu dr Maja Ingarden zaleciła test w kierunku chorób odkleszczowych. W obu przypadkach badanie potwierdziło anaplazmozę, jedną z coraz częściej spotykanych w naszym regionie chorób. Leczenie w szybkim czasie doprowadziło do poprawy stanu obu pacjentów (fot. 5).
  • Mufi, 10-letni dalmatyńczyk
    Jest to nasz stały pacjent, u którego od czasu do czasu pojawiają się problemy z gruczołami okołoodbytowymi. U większości psów gruczoły te opróżniają się samoistnie, ale u niektórych psów może dojść do zalegania produkowanej tam wydzieliny, namnażania się bakterii i rozwoju zapalenia. Taki problem dotknął Mufiego, u którego ropne zapalenie gruczołów okołoodbytowych doprowadziło do powstania bolesnej przetoki.
  • Bejbusia, 5-letnia kotka domowa.
    Bejbusia kilka lat wcześniej została wysterylizowana. Jednak mimo zabiegu regularnie pojawiały się u niej rujki. Do PW THERIOS trafiła, gdy dołączył się dodatkowy objaw, który zaniepokoił właścicieli: ropny wypływ z dróg rodnych. Po wykonaniu badań (krew, mocz, usg) zadecydowano o konieczności zabiegu. Niecałe 2 tygodnie później doktor Jacek Ingarden w czasie operacji usunął pozostawione jajniki i zropiały kikut macicy.
  • Amadeusz, 8-letni berneński pies pasterski
    raktykanci i stażyści Przychodni Weterynaryjnej THERIOS zauważyli niedawno, że główni nasi pacjenci to psy z nowotworami, a najczęściej odwiedzająca nas rasa to berneńczyki… Jak widać z wcześniejszych przykładów nie jest to do końca prawda, ale faktycznie, jesteśmy uważani za placówkę specjalizującą się w onkologii, a berneńczyki są jedną z ras „onkologicznych”. Typowym przykładem jest 8-letni Amadeusz, który trafił do nas z podejrzeniem chłoniaka. Węzeł chłonny pachowy miał średnicę ponad 10 centymetrów, powiększeniu uległ również węzeł chłonny przedłopatkowy. Jednak doktor Maja Ingarden nie potwierdziła podejrzenia. Rozpoznała chorobę znacznie gorszą, czyli mięsaka histocytarnego. Ze względu na nietypowy przebieg choroby (brak objawów ze strony narządów) zdecydowano o próbie leczenia chirurgicznego. O efektach będziemy informować wkrótce.
  • Innym „onkologicznym” berneńczykiem jest 5-letni Bazyl, który od listopada 2010 walczy z chłoniakiem. Nasz pacjent wprawdzie ma ostatnio trochę gorszą kondycję, ale czuje się bardzo dobrze i ma dobre wyniki badania krwi. U Bazyla zastosowaliśmy protokół leczenia chłoniaka z ośrodka z Madison-Wisconsin. Tego dnia przypadła kolej podania winkrystyny.
  • Baks, 7-letni labrador
    Baks od około roku miał problemy z oddawaniem moczu. Udawało mu się opróżniać pęcherz kropelkowo, mimo silnego parcia. Badania obrazowe wykonane w PW THERIOS wykluczyły obecność kamieni i rozrostów nowotworowych. Pęcherz moczowy był silnie rozdęty, przy pomocy cewnika ściągnęliśmy aż 1,5 litra moczu! Przyczyną problemów okazało się stare złamanie kości prącia. Po operacyjnym „uwolnieniu” tkanek Baks mógł wreszcie normalnie się wysiusiać 🙂
  • Teodor, 9-letni bokser
    Został skierowany do nas na leczenie przez lekarzy z Nowego Sącza. Rozpoznanie: chłoniak. Rozpoczęliśmy chemioterapię według programu COP.
  • Dejzi, 4-miesięczna suczka rasy gończy polski
    Sunia od kilku dni czuła się gorzej, przestała jeść i pić, dzień przed wizytą zaczęła wymiotować. W PW THERIOS stwierdzono krwistą, cuchnącą biegunkę. Badania potwierdziły parwowirozę oraz inwazję glistą psią. Suczka została nawodniona, podane zostały leki przeciwbakteryjne, wzmacniające i podnoszące odporność, a potem również odrobaczające. Po tygodniu od wyleczenia została zaszczepiona przeciwko chorobom zakaźnym.
  • Megi, wielorasowa sunia, 9 lat
    Właścicielka suni przyniosła ją do PW THERIOS całkowicie porażoną. Podejrzewała wypadek komunikacyjny. Badanie wykazało całkowite porażenie i brak czucia w tylnych łapkach. Suczka z podejrzeniem wypadnięcia dysku została skierowana na rezonans magnetyczny i zabieg usunięcia wypadniętego dysku do Wrocławia. Operację wykonał doktor Dariusz Niedzielski. Po 10 dniach suczka wprawdzie jeszcze nie chodziła, ale pojawiło się czucie w tylnych łapkach i zaczęła merdać ogonem. Teraz czeka ją długa rehabilitacja, ale wszystko wskazuje na to, że zakończona sukcesem. Będziemy informować o postępach leczenia.
  • Mores, 5-letni bokser
    To kolejny pacjent z chłoniakiem, który w tym miesiącu rozpoczął chemioterapię. Badania immunohistochemiczne wykazały chłoniaka T-komórkowego, który jest dużo bardziej agresywny i gorzej reaguje na leczenie. Ze względu na rodzaj nowotworu i zaawansowane objawy choroby zaproponowaliśmy schemat leczenia opracowany przez ośrodek w Madison-Wisconsin.
  • Saba, shar-pei, 10 mies.
    Saba to kolejna ofiara alergii. Badania alergiczne wykazały u niej alergię na osiem rodzajów alergenów, w tym na żyto, wierzbę, szczaw i roztocza kurzu domowego.
  • Suza, 10-letni owczarek niemiecki
    U Suzy od około miesiąca występowała biegunka, której towarzyszyło osłabienie i apatia. Była leczona w kierunku niewydolności nerek, choroby serca, ropomacicza i choroby nowotworowej (podejrzenie przerzutów na płuca). Po operacji usunięcia śledziony i macicy dołączyły się objawy zapalenia górnych dróg oddechowych objawiających się silnym reaktywnym kaszlem. Mimo stosowanego wcześniej leczenia u suczki nadal występowała biegunka, chociaż samopoczucie nieznacznie się poprawiło.W PW THERIOS wykonaliśmy badania krwi w kierunku chorób odkleszczowych, badania obrazowe (usg i rtg), oraz badanie kału (flotacja oraz badanie cytologiczne). Rozpoznanie: zapalenie okrężnicy wywołane przez beztlenowce. Zaleciliśmy odpowiednie leczenie i umówiliśmy się na kontrolę.
  • Kacper, 13-letni jamnik
    Pacjent został do nas skierowany na konsultację przez lekarzy weterynarii z Jordanowa z powodu utrzymujących się od kilku dni ciemnych wymiotów i braku odpowiedzi na leczenie. Z wywiadu wynikało, że Kacper od dłuższego czasu miał zwiększone pragnienie i apetyt. Zauważalne było również powiększenie brzuszka, przebarwienia na skórze i wyłysienie ogona (tzw. „szczurzy ogon”). Badania krwi wskazywały na problemy z wątrobą (zastój żółci), nieznaczną niewydolność nerek, odwodnienie i cechy ostrego zapalenia. Doktor Kasia podejrzewała chorobę Cushinga, co potwierdziły badania wykonane w laboratorium Idexx.
  • Thor, 6-letni briard
    To kolejny pacjent skierowany do nas na konsultację. Dwa miesiące wcześniej w moczu pojawiła się krew i rozwinęła się silna niedokrwistość. Podejrzewano babeszjozę, więc dostał odpowiednie leki oraz przetoczono mu krew. Na kilka tygodni wszystko wróciło do normy, po czym objawy wróciły. Doktor Maja Ingarden, zajmująca się w PW THERIOS hematologią, rozpoznała na podstawie badań niedokrwistość autoimmunologiczną. Zaleciła leki immunosupresyjne, które miały za zadanie zahamowanie rozpadu krwinek. Po kilku dniach od rozpoczęcia leczenia zachowanie Thora wróciło do normy, jednak poziom krwinek czerwonych wzrósł tylko nieznacznie. Kolejne badanie, po dwóch tygodniach, wykazało już wyraźny wzrost erytrocytów.
  • Czarosław, 7-letni jamnik
    Czarosław trafił do nas z niedrożnością cewki moczowej. Badanie usg wykazało obecność kamienia w pęcherzu moczowym. Wcześniej, na podstawie badania moczu wykonanego przez lekarzy prowadzących, podejrzewano kamicę cystynową. Doktor Jacek Ingarden udrożnił cewkę i operacyjnie usunął 5-milimetrowy kamień z pęcherza. Badanie składu kamienia wykonane w Idexx wykazało, że środek kamienia był zbudowany z cystyny, a część zewnętrzna ze szczawianów wapnia. Jamniki są rasą predysponowaną do występowania kamicy cystynowej. Postępowanie pooperacyjne ma na celu profilaktykę powstawania kolejnych kamieni. Podaje się leki alkalizujące mocz (czyli podnoszące pH) oraz odpowiednią karmę (np. Royal Canin). Wkrótce na naszej stronie pojawi się artykuł na temat tego rodzaju kamicy.
  • Kitka, 14-letnia kotka domowa
    1,5 roku wcześniej kotka była naszą pacjentką z powodu ropnego zapalenia nerek. Stan jej nerek ustabilizował się na wiele miesięcy: była aktywna, apetyt jej dopisywał. Niestety nie były wykonywane badania kontrolne. Problem wrócił 2 tygodnie temu. Kitka przestała jeść, zaczęła dużo pić i dużo siusiać, pojawił się amoniakalny zapach z jamy ustnej, ostatnie dni spędziła zwinięta w pałąk, podpierając się głową o ziemię. Badania wykazały zaawansowaną niewydolność nerek i silne zatrucie organizmu. Próbowaliśmy jej pomóc, ale niestety, choroba była silniejsza, a kotka bardzo cierpiała. Dzień po przyjeździe trzeba było skrócić jej cierpienie.
  • Indi, owczarek niemiecki, 2 lata
    Właściciele zauważyli, że Indi od kilku dni jest smutna i nie ma apetytu. Pojawił się krwisty wyciek z dróg rodnych. Wszystko wskazywało na cieczkę, jednak w ciągu ostatnich kilku miesięcy byłaby to już trzecia cieczka! Doktor Jacek Ingarden, zajmujący się w PW THERIOS rozrodem, rozpoznał ropomacicze i zalecił odpowiednie leczenie. Leczeniem z wyboru jest zabieg usunięcia wypełnionej ropą macicy, jednak w wyjątkowych sytuacjach, u szczególnie cennych suk hodowlanych, można podjąć wyzwanie leczenia zachowawczego. Podawane są antybiotyki i leki pomagające usuwać z macicy ropną wydzielinę, oraz miejscowo (dopochwowo) preparaty przeciwbakteryjne. Po kilku dniach leczenia Indi poczuła się zupełnie dobrze. Teraz konieczne będą regularne kontrole i w ciągu kilku najbliższych miesięcy właściciele będą musieli podjąć decyzję o próbie uzyskania szczeniaków.
  • Greta, 3-letnia suczka rasy dog niemiecki
    Greta przyjechała do nas na kontrolne badanie przed porodem. 57 dni wcześniej została poddana sztucznemu unasiennianiu. Doktor Jacek Ingarden potwierdził prawidłowo rozwijającą się ciążę wielopłodową. Badania krwi nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Termin porodu: 2 czerwiec. Trzymamy kciuki za przyszłą mamę!
  • Spartka, 9-miesięczna kotka domowa
    Spartka wróciła do domu dzień wcześniej nie opierając się na lewej tylnej łapce. Zdjęcia rtg potwierdziły złamanie w okolicy przynasady dalszej kości udowej, na wysokości płytki wzrostowej. Doktor Ingarden operacyjnie ustabilizował złamanie. Za miesiąc Spartkę czeka kontrolne rtg.
  • Oskar, 9-letni wielorasowiec
    Ciąg dalszy leczenia chłoniaka. Chemię stosujemy u niego od 2 lat. Od 3 miesięcy, w związku z nawrotem choroby, podajemy chemię ratunkową. Od ostatniej wizyty węzły chłonne wyraźnie się zmniejszyły!
  • Fart, 15-letni gończy polski
    Fart jest przepięknym, utytułowanym przedstawicielem swojej rasy. W swoim życiu kilkakrotnie został ojcem. Niedawno jego wyjątkowy rodowód został ponownie odkryty przez jednego z hodowców, który poprosił nas o pomoc w zapłodnieniu swojej suczki nasieniem Farta. Fart, mimo swojego wieku, oddał próbną porcję nasienia, podaliśmy również zestaw leków „neurologicznych”, czyli usprawniających układ nerwowy. Teraz czekamy na przyjazd narzeczonej. Jak uda się uzyskać z tego skojarzenia szczenięta, to liczymy na jakąś pępkówkę (fot. 6 i 7) 🙂
  • 12-letni kocur Brunon
    Brunon zapadł na ciężką chorobę immunologiczną, która objawia się niszczeniem własnych krwinek przez komórki organizmu. To był nasz pierwszy pacjent, u którego we krwi prawie nie było krwinek czerwonych, krwinek białych i płytek! Autoagesję potwierdził test autoaglutynacji szkiełkowej. Brunon dostał kortykosteroidy w dawce immunosupresyjnej. Badanie kontrolne wyznaczyliśmy za kilka dni. Jeżeli nie uda się zatrzymać rozpadu krwinek konieczne będzie wprowadzenie silnych leków, stosowanych m.in. do leczenia złośliwych nowotworów.
Luty 2011
Sekcja Ciapka: płyn w klatce piersiowej Sekcja Ciapka: silnie zgrubiała ściana serca Zdjęcie rtg złamanej łapy Pikusia Dr Ingarden składa łapkę pacjenta Nasz pacjent z zaawansowanym rakiem płaskonabłonkowym Trevor odpoczywa po nakłuciu worka osierdziowego.

Najciekawsze przypadki z lutego 2011.

  • Sonek, 3-letni kastrowany kocurek z nadwagą.
    Właściciele przyszli do nas, ponieważ zauważyli niepokojące zachowanie kota: Sonek oddawał mocz często, poza kuwetą, z widocznymi śladami krwi. Przyczyną takich objawów może być zapalenie pęcherza spowodowane niewłaściwą dietą u kotów kastrowanych. Dodatkowymi czynnikami predysponującymi są otłuszczenie oraz stres.
  • Ciapek, kot rasy ragdoll, 1,5 roku.
    Wywiad: od kilku tygodni przyjmuje pozycję na sfinksa, od początku był mało aktywny, ostatnio oddycha z otwartą jamą ustną. W dniu wizyty wystąpiła silna duszność. Kot zakończył życie przed postawieniem rozpoznania. Właściciele zdecydowali się na sekcję w celu ustalenia przyczyny zgonu. Sekcja potwierdziła występowanie bardzo zaawansowanej kardiomiopatii przerostowej, dziedzicznej choroby serca m.in. u kotów rasy ragdoll i mainecoon (fot. 5 i 6 w galerii).
  • Alkin, 10-miesięczna drapiąca się intensywnie świnka morska.
    Test z taśmą samoprzylepną wykazał obecność wszołów. Zastosowano Frontline i iwekmektynę.
  • Nero, pies wielorasowy, 14 lat, kastrowany, z obfitym kamieniem nazębnym i zapaleniem przyzębia. Kamień usunięto ultradźwiękami.
  • Nero, 10-letni wielorasowiec.
    Pies przysłany na konsultację onkologiczną, z powodu 10-centymetrowego guza w płucu. Właściciele zdecydowali się na próbę usunięcia guza. Guz okazał się nieoperacyjny. Pobrano wycinki do badania histopatologicznego. Niestety pacjent zakończył życie kilka godzin po zabiegu. Badaniem HP stwierdzony został gruczolako-rak płuca, nowotwór złośliwy pochodzenia nabłonkowego.
  • Sara, 10-letnia bernardynka.
    Również skierowana na konsultację z powodu obrzęku stawu barkowego i kulawizny utrzymującej się od 2 tygodni. Leki przeciwzapalne i antybiotyki nie przynosiły efektu. W PW THERIOS wykonano zdjęcia rtg, które wskazywały na podejrzenie nowotworu kości. Zalecono pobranie wycinka kości do badania histopatologicznego i w razie potwierdzenia kostniako-mięsaka amputację kończyny i chemioterapię.
  • Oskar, 12-letnie psisko, nasz wieloletni pacjent leczony od kilku lat na chorobę zwyrodnieniową stawów palcowych.
    Właściciele zgłosili się z powodu pojawiających się w nocy ataków bólu. Wykonano na miejscu badanie w kierunku zapalenia trzustki uzyskując wynik dodatni. Po wprowadzeniu leczenia objawy ustąpiły.
  • Dżesi, jamnik, 14 lat.
    Trafił do nas w bardzo złym stanie. Około tydzień wcześniej właściciel zauważył krwawienie z jamy ustnej. W dniu wizyty pies przestał chodzić. Lekarz przyjmujący Dżesiego stwierdził blade błony śluzowe i szmery zastawkowe. W jamie ustnej widoczny był silnie krwawiący guz, najprawdopodobniej czerniak złośliwy. W badaniu krwi stwierdzona została niedokrwistość (erytrocyty 1,65 T/l). Wykonano transfuzję krwi. Mimo podjętej próby leczenia Dżesi odszedł za tęczowy most…
  • Sara, wielorasowa suczka, 10 lat.
    Skierowana na konsultację z powodu tendencji do laktomanii i stałego utrzymywania się w sutkach mleka. W badaniu klinicznym stwierdzono małe guzowate zmiany w obrębie gruczołu sutkowego. W badaniu usg dr Ingarden stwierdził torbiele prawego jajnika. Usunięto fragment listwy mlecznej. Badanie HP wykazało nowotwór niezłośliwy, usunięty z odpowiednio dużym zapasem tkanek.
  • Max, 15-letni wielorasowiec.
    W listopadzie 2010 stwierdziliśmy raka pęcherza moczowego, od tego czasu przyjeżdża na regularne kontrole. Ostatnio Max zaczął mieć problemy z trzymaniem moczu. Zalecono chemioterapię, nad którą właściciele mają się zastanowić.
  • ITA, 11-letni owczarek niemiecki.
    Od kilku dni suczka zaczęła mieć problemy z chodzeniem i powiększony brzuch. Lekarz prowadzący próbował leczyć sunię zachowawczo, jednak bez efektu. W PW THERIOS stwierdzono silne osłabienie, bladość błon śluzowych i obecność krwi w jamie brzusznej. Z brzucha upuszczono 3 litry krwi, przechowując ją do autotransfuzji po ewentualnym zabiegu. Śródoperacyjnie stwierdzono rozpadły nowotwór śledziony oraz liczne przerzuty na okoliczne narządy. Wygląd i zachowanie guza wskazywało na naczyniakomięsaka. Właściciel zdecydował się na eutanazję.
  • Trevor, golden retriever, 7 lat (fot. 1 w galerii).
    Skierowany na konsultację. Leczony od jakiegoś czasu. Początkowo z powodu kulawizny, następnie w brzuchu i osierdziu pojawił się płyn. Leki nasercowe nie przyniosły spodziewanej poprawy. W PW THERIOS wykonane zostały kompleksowe badania: ekg, usg, zdjęcia rtg klatki piersiowej, test w kierunku chorób odkleszczowych, badania krwi oraz zmierzono ciśnienie krwi. Stwierdzono niewydolność prawego przedsionka i niedokrwienie serca oraz obecność płynu w worku osierdziowym. Dodatkowo występowały liczne zwyrodnienia w stawie łokciowym oraz niewydolność wątroby. Wykonano perikardiocentezę (nakłucie worka osierdziowego) w celu upuszczenia płynu. W płynie stwierdzono obecność komórek mesothelium o znacznych cechach atypii, co mogłoby wskazywać na złośliwy nowotwór. Niestety próby ustabilizowania Trevora były nieskuteczne i po kilku tygodniach leczenia pacjent został poddany eutanazji.
  • Oliwia, suczka 6 lat, wyżeł niemiecki.
    Przy okazji znieczulenia do zabiegu sterylizacji wykonane zostały zdjęcia rtg stawów biodrowych. Zdjęcia potwierdziły zaawansowaną dysplazję oraz zmiany zwyrodnieniowe w stawach kolanowych. W badaniu ortopedycznym dr Ingarden stwierdził dodatkowo obustronne zerwanie więzadeł krzyżowych w kolanach. Zalecono zabieg stabilizacji kolan, najlepiej metodą TPLO.
  • Yoko, suczka rasy yorkshireterrier w wieku 17 lat.
    Sunia operowana była u nas w lipcu 2010 (guzy gruczołu sutkowego, w badaniu histopatologicznym niezłośliwy nowotwór, usunięty w całości). Przyjechała na okresowe badanie kontrolne. Sunia czuje się dobrze, jest wesoła, ma apetyt. Badania krwi wykazały nieznaczny stan zapalny i zagęszczenie krwi. Zdjęcia klatki piersiowej nie wykazały zmian nowotworowych. Badanie usg wykazało dwa guzki w miąższu wątroby wielości ok. 5-6 mm.
  • Goldi, 11-letnia niewidoma bernardynka.
    Właściciele zgłosili się z powodu krwistego wycieku z pochwy. Badaniem USG potwierdzono ropomacicze i zdecydowano o usunięciu chorego narządu.
  • Bora, kot syjamski, 6 lat.
    Kotka w okresie porodu. W badaniu usg w macicy stwierdzono martwy płód. Macica wypełniona była ropną wydzieliną oraz resztkami zmacerowanych tkanek. Za zgodą właścicieli wykonano radykalne cięcie cesarskie.
  • Yoda, buldog francuski, 3,5 roku.
    Pacjent skierowany na konsultację ortopedyczną z powodu okresowo pojawiającej się u niego kulawizny, ale trudno stwierdzić na którą łapkę. Zdjęcie rtg wykazało obustronną dysplazję stawów biodrowych. Test Ortolaniego, wykonywany u psów z podejrzeniem dysplazji, również wyszedł obustronnie dodatni. Dr Ingarden stwierdził również uszkodzenie lewego więzadła krzyżowego (dodatni test szufladowy).
    Zalecona została chirurgiczna stabilizacja kolana oraz preparaty osłaniające chrząstkę stawową z dodatkiem kwasu hialuronowego.
  • Oskar, 9-letni wielorasowiec z chłoniakiem.
    Choroba trwa już prawie 2 lata. Ze względu na nawrót zadecydowaliśmy o wprowadzenie terapii ratunkowej D-MAC.
  • Jazz, 3-letni owczarek niemiecki.
    Trafił do nas z powodu rozcięcia opuszki w przedniej łapie. Pies wylizywał okolicę zmiany. Konieczne było dokładne oczyszczenie rany i założenie opatrunku.
  • Fila brasileiro, roczna suczka.
    W czasie pierwszej cieczki doszło do częściowego wypadnięcia pochwy. W związku z tym, że sunia ma być w przyszłości użyta do rozrodu, zalecono plastyczne usunięcie nadmiaru błony śluzowej.
  • Max, owczarek niemiecki o ciekawym wątrobianym umaszczeniu.
    Od około 2-3 miesięcy wylizuje się intensywnie po wszystkich łapach. Przestrzenie międzypalcowe są zaczerwienione, pokryte warstwą ropnej wydzieliny. W badaniu cytologicznym stwierdzono liczne bakterie i drożdżaki. Wprowadzone zostało leczenie antybiotykami oraz miejscowo maść zawierająca cynk.
  • Julka, west, 7 lat, suczka.
    Pacjentka została skierowana do nas na zabieg usunięcia z pęcherza moczowego guza nowotworowego. Zabieg przebiegł bez powikłań.
  • Arbuz i Zuza: para buldogów angielskich.
    Przyjechały do nas na „randkę”, czyli na sztuczne unasiennianie. Dr Ingarden pobrał 5 ml doskonałej jakości nasienia od Arbuza i zdeponował je Zuzce. Czekamy na potwierdzenie ciąży!
  • Marysia, 13-letnia jamniczka.
    Z powodu niewydolności serca została do nas skierowana na zabieg usunięcia wypełnionej ropą macicy w bezpiecznym znieczuleniu wziewnym. Zabieg przebiegł bez powikłań 🙂
  • Pikuś, york, 7 mies.
    Trafił do naszej przychodni z wieloodłamowym złamaniem nasady bliższej kości piszczelowej i zerwanym więzadłem krzyżowym. Dr Ingarden wykonał operację złożenia kości i odtworzenia więzadła kolanowego (fot. 3 i 4).
  • Małysz, kot 11 lat.
    W styczniu 2011 właściciele zauważyli wyciek z oka lekko podbarwionej krwią wydzieliny. Krótko potem wypadł górny kieł i dołączył się obrzęk policzka, a następnie zmiany w gałce ocznej. Lekarz prowadzący zadecydował o konieczności usunięcia oka. W czasie zabiegu pobrany został wycinek do badania histopatologicznego, które wykazało zaawansowanego raka płaskonabłonkowego. Pacjent został skierowany do dr Mai Ingarden na konsultację onkologiczną. W badaniu klinicznym dr Ingarden stwierdziła obfity ropny wyciek z nosa i z rany po usunięciu gałki ocznej, zniekształcenie czaszki i znaczne powiększenie i stwardnienie węzłów chłonnych podżuchwowych. Wykonaliśmy zdjęcia rtg i badania krwi w celu określenia stopnia zaawansowania choroby (fot. 2 w galerii). Niestety, zdjęcia wykazały rozległe zajęcie nowotworem kości lewego oczodołu i policzka. Badanie krwi wykazało niedokrwistość, małopłytkowość i silny stan zapalny.Zalecone zostało postępowanie paliatywne: podana została jedna dawka karboplatyny oraz liczne leki wspomagające leczenie. Zalecono inhalacje. Jeżeli stan kota na to pozwoli, kolejna dawka chemii miała zostać podana po 4 tygodniach. Niestety, krótko przed kolejną wizytą Małysz zakończył życie…
  • Figa, wieloras. 7 lat.
    Właściciele trafili do PW THERIOS z powodu wyraźnego zwiększenia pragnienia i oddawania moczu u suni. Wykonane zostały badania krwi, które wskazały na cukrzycę: glukoza wynosiła 391 mg/dl (norma: 70-120). Zalecone zostało leczenie insuliną oraz sterylizacja suczki oraz wykonanie krzywej cukrowej po tygodniu leczenia.
  • Diego, golden, 10 mies.
    Pacjent skierowany na usunięcie głowy kości udowej z powodu zwichnięcia w stawie biodrowym. W PW THERIOS wykonane zostały zdjęcia rtg, które potwierdziły rozpoznanie lekarza prowadzącego oraz wykazały obustronną dysplazję stawów biodrowych. W badaniu klinicznym stwierdzono również uszkodzenie więzadeł krzyżowych jednego z kolan, co jest następstwem dysplastycznych, niestabilnych bioder. Wykonano zabieg usunięcia głowy kości udowej.
  • Jamnik, 13-letnia suczka.
    U suni ultradźwiekami usunięto obfity kamień nazębny, wyrwano trzy zęby oraz usunięto nadziąślaka.
  • Bantu, wyżeł niem. 7 lat.
    Operacja usunięcia polipa odbytu.
  • Perełek, york, 13 tyg.
    Dzień przed wizytą spadł z kanapy i nie opierał się na lewej przedniej łapce. Omacywaniem wyczuwalna była niestabilność w nadgrastku. Zdjęcia RTG wykazały złamanie w obrębie wszystkich kości nadgarstka oraz odklejenie nasady bliższej kości ramieniowej. Założono na 3 tygodnie opatrunek gipsowy.
Listopad 2010

Edi: pierwsza wizyta Edi: pierwsza wizyta Operowana kotka z Fundacji Nadir Zdjęcie krwi: w rozmazie nie widać żadnych płytek krwi. Jest to jeden z objawów anaplazmozy.

Najciekawsze przypadki z listopada 2010.

  • Edi, roczny westie.
    Trafił do nas z paskudnymi zmianami skórnymi. Leczony w kierunku alergii, potem nabawił się nużycy (pasożytnicza choroba skóry). Zdesperowani właściciele postanowili dokładnie poznać przyczynę problemów swojego pupila. Zadecydowaliśmy o wykonaniu testów alergicznych. Niestety okazało się, że psiak jest uczulony praktycznie na wszystko: roztocza kurzu domowego, pyłki drzew i traw, w sumie zdiagnozowaliśmy silną alergię na 18 alergenów! Teraz Ediego czeka długotrwałe odczulanie.
    Zdjęcia 1. i 2. w galerii przedstawiają Ediego podczas pierwszej wizyty.
  • Rozpoczęliśmy odczulanie Maxa, 4-letniego alergika.
  • Oskar, 7-letni jamnik.
    Po zderzeniu z krewnym właścicieli przestał chodzić. Pojawił się niedowład tylnych łapek, typowy dla tzw. „porażenia jamniczego”. Dr Ingarden, który przyjmował Oskara zadecydował o próbie leczenia zachowawczego. W przypadku braku poprawy w ciągu kilku najbliższych dni miała zostać podjęta decyzja o ewentualnej operacji, laminektomii, polegającej na usunięciu wysuniętego dysku. Na szczęście pacjent szybko zaczął wracać do zdrowia i zabieg okazał się niepotrzebny.
  • Akira, 6-letnia amstafka.
    Od miesiąca miała powiększone węzły chłonne. Leczona sterydami z podejrzeniem chłoniaka. W dniu wizyty w Przychodni THERIOS była osłabiona, z zaburzeniami równowagi i widzenia, węzły chłonne dochodziły do wielkości pięści, brzuch wypełniała nowotworowo zmieniona śledziona i wątroba. Doktor Maja Ingarden, zajmująca się w naszej przychodni onkologią, po wykonaniu potrzebnych badań potwierdziła chłoniaka złośliwego i zaleciła stosowanie chemioterapii. Akira dostała pierwszą kroplówkę z winkrystyną i została umówiona na kolejne wizyty. Już po pierwszej chemii węzły chłonne znacznie się zmniejszyły i nasza pacjentka odzyskała dobry humor i apetyt. Przed suczką jest jeszcze długa walka z tym złośliwym nowotworem.
  • Dostaliśmy wyniki badania Arkusa,u którego podejrzewaliśmy świerzbowca drążącego. W badaniu mikroskopowym nie udało się nam znaleźć pasożytów, ale ze względu na typowo wyglądające zmiany na brzuchu, łapach i głowie, zadecydowaliśmy o dodatkowych badaniach. Badania potwierdziły obecność pasożyta.
  • Koko, 3-letnia suczka tosa-inu.
    Została skierowana do nas na leczenie zachowawcze ropomacicza. Zawsze najpewniejszą metodą leczenia tej dość często spotykanej u suk chorobie jest operacyjne usunięcie chorego narządu, jednak w pewnych sytuacjach, gdy choroba dotyka szczególnie cenne zwierzęta hodowlane, można podjąć próbę leczenia nieoperacyjnego. Doktor Ingarden, specjalizujący się w rozrodzie psów, ustalił leczenie, które być może pozwoli na uzyskanie pięknych szczeniaków.
  • Dżambo, 16-letnia wielorasowa suczka.
    2 tygodnie wcześniej właścicielka zauważyła na guzy, które szybko się powiększały. Lekarz prowadzący skierował pacjentkę na konsultację onkologiczną i dalsze leczenie do Przychodni THERIOS. Guzy obejmowały całą listwę mleczną, były zropiałe, owrzodziałe i bolesne. Na zdjęciach klatki piersiowej oraz w usg brzucha nie stwierdziliśmy zmian przerzutowych. Podaliśmy leki mające na celu nieznaczne ograniczenie wielkości nowotworu i przygotowanie do zabiegu. Niestety, właściciele ze względu na zaawansowany wiek pacjentki nie zdecydowali się na operację.
  • Chomiczek: kociak będący pod opieką Fundacji Nadir.
    Dr Ingarden poskładał połamaną łapkę naszego małego pacjenta.Osoby, które chciałyby wesprzeć leczenie kotów znajdujących pod opieką Fundacji NADIR prosimy o zaglądnięcie na stronę: http://nk.pl/#profile/30521741
  • Graf: 8-miesięczny owczarek, któremu nie chciały podnieść się uszy.
    Do pełni psiego szczęścia stojące uszy nie są mu potrzebne, ale jednak wilczur z klapniętymi uszami wygląda mniej dostojnie niż ze stojącymi. Wprowadziliśmy cotygodniowe kroplówki z preparatami witaminowymi i mineralnymi. Po kilku seansach uszy zaczęły się nieśmiało podnosić, a po 6 tygodniach uzyskaliśmy sukces: Graf stał się prawdziwym wilkiem 😉
  • Zandalle, 10-letnia suczka rasy king Charles Spaniel z chorym sercem.
    Zandalle przyjechała na czyszczenie zębów przy pomocy ultradźwięków. Po przygotowaniu kardiologicznym sunia odzyskała szeroki uśmiech i świeży oddech. Ale kamień nazębny u psów to nie tylko aspekt kosmetyczny. Jest to źródło licznych bakterii, które dostają się do krwi, a z krwią do narządów wewnętrznych, które mogą uszkadzać. Rzadko kojarzy się choroby nerek, serca, czy wątroby z? nieświeżym oddechem. Dlatego regularna pielęgnacja zębów, a jak trzeba, to ultradźwiękowe usunięcie kamienia, jest konieczne do utrzymania naszych zwierzaków w dobrym zdrowiu.
  • 15-letni Max.
    Przyjechał do nas ze Śląska na konsultację onkologiczną. 3 miesiące wcześniej przeszedł operację usunięcia nowotworu jądra. Pojawiły się problemy z oddawaniem moczu. Niestety, przyczyną okazał się nieoperacyjny guz w pęcherzu moczowym, naciekający całą ścianę i praktycznie wypełniający cały pęcherz. Zaproponowaliśmy paliatywne podawanie chemii oraz leków rozkurczowych. Ale rokowanie w takich sytuacjach jest niestety złe?
  • Ariadna, suczka bernenka.
    Po kryciu rozwinęło się u niej ropomacicze. Wykonaliśmy operację usunięcia macicy. Szczeniąt suczka już nie urodzi, ale już po kilku dniach odzyskała dawny wigor i chęci do życia.
  • Wisia, 5-letnia kotka rasy norweska leśna.
    Właściciele przyjechali z powodu silnego ślinienia się i złego samopoczucia swojej pupilki. Przyczyną był penetrująca z jamy ustnej do nosa rana w podniebieniu. Po zaszyciu rany i podawaniu leków kotka poczuła się znacznie lepiej.
  • Ginger, 3-letnia suczka białego owczarka szwajcarskiego.
    Kilka miesięcy po sterylizacji pojawiło się nietrzymanie moczu. Dr Ingarden stwierdził zmniejszenie napięcia cewki moczowej i cofnięcie się pęcherza moczowego do jamy brzusznej. Wykonał zabieg podwieszenia pochwy, po którym suczka będzie normalnie siusiała.Więcej o pokastracyjnym nietrzymaniu moczu u psów już wkrótce na naszej stronie!
  • Wyniki badań w kierunku chorób odkleszczowych przeprowadzonych u naszych pacjentów:Na 20 testów w 6 przypadkach stwierdziliśmy anaplazmozę, a w 3 boreliozę. Wszystkie psy mieszkają w Małopolsce, dwa spędzały kilka tygodni wcześniej wakacje nad morzem. Najwięcej dodatnich wyników występowało u psów z okolic Wadowic i Krakowa. Tylko u dwóch psów nie występowały żadne objawy kliniczne choroby. U pozostałych psów stwierdziliśmy niewydolność nerek, niewydolność wątroby, zapalenie stawów lub małopłytkowość.
    Zdjęcie 4 w galerii przedstawia jeden z objawów anaplazmozy – brak płytek krwi w rozmazie.
Październik 2010
Doktor Jacek Ingarden operuje Paja Guzowato zmienione jajniki i macica. Dr Jacek Ingarden w czasie operacji. [ 5 / 7 Nowotwór jądra w obrazie usg Nasz pacjent Oskar w czasie kroplówki. Dodatni wynik badania w kierunku Anaplasma phagocytophilum. Dr Dariusz Niedzielski i dr Jacek Ingarden w czasie operacji.

Najciekawsze przypadki z października 2010.

  • 14-letni Bill.
    W czasie badania usg stwierdziliśmy w jego jądrach liczne ogniska, które mogą być pochodzenia nowotworowego. W takich sytuacjach należy jak najszybciej usunąć potencjalne źródło rozsiewających się złośliwych komórek. Ze względu na podeszły wiek psiaka właścicielka postanowiła wstrzymać się z decyzją o zabiegu.
    Zdjęcie 1. w galerii przedstawia nowotwór jądra w obrazie usg.
  • Felek, roczny kot, pod opieką fundacji „PRO ANIMALS Na Pomoc Zwierzętom”.
    Skierowany na konsultację z powodu problemów okulistycznych (ropny wysięk w przedniej komorze oka) i hematologicznych (niedokrwistość, małopłytkowość). Zdiagnozowaliśmy u niego choroby z autoagresji (autoimmunologiczna niedokrwistość i małopłytkowość) oraz infekcję bakterią Mycoplasma hemofelis (dawna nazwa Hemobartonella). Możliwe, że główną przyczyną wszystkich zaburzeń jest nieuleczalna choroba FIP (zakaźne zapalenie otrzewnej).
  • Max, 4-letni alergik.
    Wykonaliśmy testy alergiczne w laboratorium Idexx. Okazało się, że nasz pacjent ma silną alergię na roztocza kurzu domowego. Właścicielka zdecydowała się na odczulanie, które jest najbezpieczniejszą metodą walki z tego rodzaju alergią.
  • Lucy – Jack Russel Terier
    U Lucy w czasie kontrolnego badania okresowego, rozpoznaliśmy początkowe stadium ropnego zapalenia macicy. Suczka została poddana operacji, którą zniosła bardzo dobrze. Już po kilku dniach zapomniała, że przeszła poważną operację.
  • Oskar, jeden z naszych najwierniejszych pacjentów onkologicznych.
    Trafił do nas prawie 1,5 roku temu z bardzo zaawansowanym złośliwym chłoniakiem. Dzielnie walczy z chorobą. Przyjechał na kolejne podanie leków przeciwnowotworowych.
    Zdjęcie 2. w galerii przedstawia Oskara w czasie kroplówki.
  • 2-letni wielorasowy Baks.
    Został skierowany na zdjęcia rtg z powodu podejrzenia postrzału. Seria zdjęć rentgenowskich wykazała ostry śrut, który przestrzelił klatkę piersiową i utkwił w kości łopatkowej.
  • Grupa pacjentów będących pod opieką Fundacji „NADIR”: dwa kociaki z zarośniętymi powiekami po wirusowym zapaleniu spojówek i rogówki oraz Paj: wielorasowy dziadzio, znaleziony w rowie po wypadku komunikacyjnym.
    Oczy kociąt poddane zostały plastycznym zabiegom. Niestety, oczka ukryte pod zarośniętymi powiekami były zmętniałe i zniekształcone. Teraz trzeba cierpliwie czekać na efekty naszych działań. Paj przeszedł u nas kolejny zabieg. Pierwszy dotyczył amputacji głowy kości udowej. Drugi zabieg polegał na usunięciu guzowato zmienionej śledziony. Mamy dobre wiadomości od opiekunów: nasz pacjent szybko dochodzi do siebie po zabiegu. Teraz jest jeszcze konieczna rehabilitacja.
    Zdjęcie 3. w galerii przedstawia operację Paja.Osoby zainteresowane wsparciem finansowym dalszego leczenia Paja zapraszamy na aukcję:http://allegro.pl/paj-czy-jest-nadzieja-na-lepsze-jutro-charyt-i1313141914.html
  • Kuelle, długowłosa owczarzyca.
    Trafiła do nas z bardzo powiększonym brzuchem. Dwa miesiące wcześniej w innej lecznicy miała upuszczany płyn, który niestety ponownie zaczął się gromadzić. Ściągnęliśmy ponad 6 litrów płynu w dniu przyjęcia, a następnego dnia, w czasie operacji, jeszcze kolejne 1,5 litra! Przyczyną wodobrzusza były najprawdopodobniej ogromne guzy na jajnikach. Suczka została wysterylizowana, dodatkowo trzeba było rozpreparować liczne zrosty w obrębie jelit i usunąć znacznie powiększoną śledzionę. Po zabiegu sunia szybko dochodzi do siebie. Czy udało się nam usunąć prawdziwą przyczynę zmian chorobowych? Okaże się to w ciągu najbliższych dni. Na razie Kuelle jest pod obserwacją w naszym szpitalu dla zwierząt.
    Zdjęcie 4. przedstawia guzowato zmienione jajniki i macicę Kuelle, na zdjęciu 5. dr Jacek Ingarden operuje pacjentkę.
  • Choroby odkleszczowe w okolicach Krakowa, Wadowic, Kalwarii Zebrzydowskiej i Lanckorony!
    W listopadowym newsletterze zamieścimy informacje na temat wyników pierwszych wykonywanych u nas testów. Na razie statystyki są przerażające: u około połowy przebadanych psów stwierdziliśmy boreliozę i anaplazmozę.
    Zdjęcie 6. w galerii przedstawia dodatni wynik testu w kierunku anaplazmozy.
  • Angus, 2-letni golden retriever z zerwanym więzadłem krzyżowym w kolanie.
    Pierwsze objawy kulawizny pojawiły się rok wcześniej, pacjent był bezskutecznie leczony w innych lecznicach. Angus został poddany skomplikowanej operacji kolana metodą TPLO w Przychodni Weterynaryjnej THERIOS przez dr Niedzielskiego z Wrocławia. Kilka dni po zabiegu, w czasie wizyty kontrolnej już pewnie opierał się na chorej łapce. Teraz czekają go kontrole i rehabilitacja.
    Na ostatnim zdjęciu w galerii – dr Dariusz Niedzielski i dr Jacek Ingarden w czasie operacji.
  • Tradycja, 2-letnia labradorka.
    Trafiła do nas po bezskutecznym leczeniu w innej lecznicy z podejrzeniem ciała obcego w jelitach. Badania krwi wykazały bardzo silną ostrą niewydolność wątroby i początki niewydolności nerek. Test w kierunku chorób odkleszczowych wykazał boreliozę. Suczka już na drugi dzień po rozpoczęciu nacelowanego leczenia poczuła się znacznie lepiej. Kolejne badania wykazały szybki powrót do zdrowia.
  • Rambo, 14-letni sznaucerek z rozpoznanym i operowanym w Warszawie złośliwym czerniakiem.
    Zabieg polegający na usunięciu połowy żuchwy wykonywała chirurgiczna sława, prof. Galanty. Do nas Rambo trafił na dalsze leczenie. Wprowadziliśmy chemioterapię, która ma na celu zahamowanie dalszego rozwoju tego bardzo złośliwego nowotworu. Pierwszy zabieg Rambo zniósł bardzo dobrze, przed nim jeszcze trzy wizyty.
  • Telma, 8-letnia suczka rasy posokowiec.
    Ponad dwa lata temu zaczęła walkę ze złośliwym chłoniakiem. Przyjechała do nas na okresowe badania kontrolne, które nie wykazały żadnych problemów zdrowotnych 🙂
therios_myslenice
+48 695 937 228
therios@therios.eu

Realizacja: